Przedawnienie roszczeń z umowy o dzieło – nie takie oczywiste


Nie trzeba być prawnikiem, aby wiedzieć, że zobowiązanie przedawnione nie może być skutecznie dochodzone w drodze postępowania sądowego. Dla jednych przedawnienie zobowiązania stanowi oczekiwaną sytuację uniknięcia zapłaty, dla innych praktycznie utratę zarobku. Jednak to, kiedy mamy do czynienia z przedawnieniem zobowiązania nie zawsze jest łatwe do ustalenia, nawet dla osób, które na co dzień zajmują się prawem.

Do napisania kilku słów w temacie przedawnienia skłoniła mnie jedna ze spraw sądowych, z którą spotkałam się w swojej praktyce. Przedsiębiorca, realizujący umowę o dzieło, wystąpił z pozwem o zapłatę przeciwko swojemu klientowi, który nie uregulował wynagrodzenia za wykonane prace. Złożenie pozwu nastąpiło w przedostatnim dniu przypadającym niemal po upływie dwóch lat od dnia płatności określonego na fakturze. Klient przedsiębiorcy podniósł zarzuty dotyczące jakości wykonanej pracy, które w toku postępowania nie znalazły jednak uzasadniania i sprawa została wygrana przez przedsiębiorcę. Miałam okazję analizować akta tej sprawy pod zupełnie innym kątem, nie mogłam jednak powstrzymać się od merytorycznej weryfikacji prowadzonego postępowania, które doprowadziło mnie do wniosku, że dłużnik (klient przedsiębiorcy) mógłby wygrać postępowanie, gdyby tylko dostrzegł, że jego zobowiązanie przedawniło się i podniósł taki zarzut w toczącym się procesie. Na marginesie nadmienić należy, że sąd nie analizuje kwestii przedawnienia z urzędu.

Zgodnie z art. 646 kodeksu cywilnego roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. W sprawie, którą miałam okazję analizować do oddania działa doszło na kilka dni przed wystawieniem faktury. Obrazując to przykładem: dnia 26 stycznia 2013 roku – oddano dzieło, dnia 29 stycznia 2013 roku wystawiono fakturę, której termin płatności przypadał na 5 lutego 2013 roku, pozew wniesiono 4 lutego 2015 roku.

Zgodnie z regułą wyrażoną w przepisach kodeksu cywilnego moment oddania działa jest miarodajny dla oceny upływu terminu przedawnienia. Oznacza to, że zobowiązanie z tytułu wynagrodzenia za wykonanie dzieła powinno przedawnić się po dniu 26 stycznia 2015 roku (dwa lata po jego oddaniu). Przeciwnik procesowy wykonawcy dzieła nie dostrzegł, że termin przedawnienia nie powinien być liczony od dnia określonego na fakturze, jako termin płatności, ale od dnia faktycznego oddania dzieła, ponieważ przywołany przepis kodeksu cywilnego stanowi tzw. lex specjalis (regulację szczególną) w stosunku do ogólnej zasady, że bieg terminu przedawnienia liczyć należy od dnia wymagalności roszczenia.

Innymi słowy zasadą jest, że bieg terminu przedawnienia liczy się od dnia określonego, jako termin płatności, ale jak pokazuje omawiana sprawa, reguła ta nie jest bezwzględnie wiążąca i w tym konkretnym przypadku doznaje wyjątku. Powyższy przykład pokazuje, że prowadzenie procesu wymaga wieloaspektowego podejścia do sprawy.

Radca prawny, Partner
Justyna Kuś

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *