Propozycja pełnienia funkcji członka zarządu powód do radości czy smutku


Dostałeś od Szefa propozycję pełnienia funkcji członka zarządu może funkcji prezesa zarządu.
W tym momencie masz mętlik w głowie, bo z jednej strony oczami wyobraźni widzisz podziw na twarzach rodziny, znajomych kiedy mówisz, że zostałeś prezesem zarządu renomowanej firmy,
z drugiej strony zaś wiesz, że pełnienie funkcji członka zarządu to nie tylko przywileje, ale przede wszystkim ciężka praca i związana z tym odpowiedzialność.

Jesteś pracowity, więc już wiesz, że dasz sobie radę, ale masz wątpliwości, bo nie wiesz co kryje się pod pojęciem odpowiedzialności członka zarządu i co się z tym wiąże?

Twoje obawy są uzasadnione, ponieważ zakres odpowiedzialności członka zarządu jest bardzo szeroki. Obejmuje on bowiem odpowiedzialność za wypełnianie zobowiązań względem kontrahentów, instytucji, ale także odpowiedzialność względem samej Spółki.

Do napisania kilku słów w kontekście odpowiedzialności członka zarządu względem Spółki skłoniła mnie sprawa z którą spotkałam się w swojej praktyce.

Pewnego dnia do Kancelarii zgłosił się nowo wybrany Prezes zarządu, który stanął przed koniecznością zmiany formy zabezpieczenia zaciągniętego przez poprzedni zarząd kredytu opiewającego na niebagatelną sumę bo na kwotę 50 mln. zł. Pech chciał, że nowe formy zabezpieczeń kredytu były o wiele droższe niż dotychczasowe, więc nowo powołany Prezes zarządu obawiał się odpowiedzialności względem Spółki.

W zasadzie całkiem słusznie, bowiem kwestię odpowiedzialności członka zarządu względem Spółki reguluje art. 293 kodeksu spółek handlowych (dalej: „KSH”), który stanowi że „Członek zarządu (…) odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy.(…)”

Z wyżej powołanego przepisu wynika, że odpowiedzialność członka zarządu aktualizuje się, jeżeli Spółce zostanie wyrządzona szkoda będąca skutkiem działania lub zaniechania, które jest sprzeczne z prawem lub postanowieniami umowy spółki. Przywołany przepis nadto przyjmuje domniemanie winy członka zarządu Spółki, w konsekwencji czego członek zarządu chcący uwolnić się od ponoszenia odpowiedzialności winien wykazać się brakiem winy, czyli dochowaniem należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki.

W doktrynie i orzecznictwie istnieją dwa stanowiska odnoszące się do przesłanek odpowiedzialności na podstawie powołanego przepisu.

Według pierwszego, wskazuje się, że żeby skutecznie podnieść zarzut z art. 293 § 1 KSH, względem członka zarządu Spółka, pozywający musi wykazywać, że swoim zachowaniem członek zarządu naruszył przepis prawa lub postanowienie umowy spółki, co w konsekwencji doprowadziło do powstania szkody w majątku Spółki. Oznacza to praktyczne wyłączenie odpowiedzialności członków zarządu za skutki decyzji niegospodarczych, co znacznie ogranicza ich odpowiedzialność odszkodowawczą (tak m. in. wyr. SN z 9.2.2006 r., V CSK 128/05, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 18.8.2011 r., I ACA 54/11, Legalis).

Drugie stanowisko – rozszerzające podstawy odpowiedzialności – podkreśla, że: „członek zarządu odpowiada na podstawie ww. przepisu, gdy jego działanie/zaniechanie jest niestaranne bez względu na to, czy naruszył prawo/umowę spółki, gdyż obowiązek starannego wykonywania mandatu jest ustawowym elementem stosunku organizacyjnego istniejącego na podst. art. 201 KSH między nim a spółką. (por. A. Opalski, komentarz do art. 483, [w:] A. Opalski (red.), Kodeks Spółek Handlowych. Komentarz, Legalis/el. 2016).

Powyższe oznacza, że dla uznania, iż członkowie zarządu spółki dopuścili się swoim zachowaniem bezprawności (której efektem jest szkoda spółki), nie jest konieczne wskazanie naruszenia przez członka zarządu konkretnego przepisu prawa lub postanowień umowy spółki, a wykazanie samego naruszenia obowiązku staranności przy wykonywaniu obowiązków (zdefiniowane w art. 293 § 2 KSH).

Przenosząc powołane przepisy na grunt opisanej sprawy to wybór przez członka zarządu „droższej” formy zabezpieczenia nie skutkuje automatycznie w ocenie Kancelarii powstaniem odpowiedzialności względem Spółki, każdą bowiem decyzję gospodarczą należy badać przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności dotyczących danego przypadku.

Chcąc, więc ograniczyć ryzyko ponoszenia odpowiedzialności, członek zarządu winien przede wszystkim informować Wspólników o całości czynności i kosztów związanych z podejmowanymi decyzjami w związku z „większymi przedsięwzięciami”, jak również postarać się o uzyskanie odpowiedniej akceptacji wspólników Spółki – w formie uchwały – wyrażającej zgodę na poniesienie dodatkowych kosztów, zaciągnięcie zobowiązań (protokół z głosowania nad uchwałą powinien zawierać informację o tym, iż zaprezentowano dokumenty, kalkulacje, symulacje itp. stanowiące podstawę planowanych działań). Co prawda w doktrynie podnosi się, że działanie zarządu na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników nie stanowi okoliczności uwalniającej od odpowiedzialności z art. 293 KSH, przy czym ww. roszczenie w ocenie Kancelarii mogło by być uznane zasadne, wyłącznie wtedy gdyby nastąpiło w związku z przedstawieniem przez członków zarządu Wspólnikom niepełnych/nierzetelnych danych.

Podsumowując wskazać należy, że pełnienie funkcji członka zarządu na pewno niesie ze sobą  ryzyko odpowiedzialności względem spółki. Jednakże członek zarządu chcąc ograniczyć odpowiedzialność względem Spółki na podstawie art. 293 KSH winien postarać się o posiadanie dokumentów potwierdzających akceptację Wspólników w związku z podjętymi przez siebie strategicznymi działaniami.

Radca prawny
Anna Tymińska

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *